Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 stycznia 2013

Młynki, drutu, plecionki

Na wtorkowym spotkaniu trochę się rozmarzyłyśmy. Temat: " Czego brakuje nam w Krynkach? "  z naciskiem na "nam", pozwolił na popuszczenie wodzy fantazji. Wielkiego centrum handlowego to nam nie brak, ale kryty basen z rozbudowanym spa, oj tak, przydałby nam się.
Wokół tutejszego źródełka mogłaby powstać pijalnia wód, tak jak w sanatorium w Krynicy czy gdzie indziej. Już w oczach miałyśmy tych gości, przechadzających się  wokół źródełka trzymając w dłoni specjalne kubeczki, z dzióbkami.
Zapragnęłyśmy kina i teatru, miejsca gdzie mogłybyśmy się spotykać ,kwiaciarni i lodowiska. Najpojemniejsza okazała się idea klubokawiarni, bo można było w niej zmieścić i teatr, kino, informację turystyczną z prawdziwego zdarzenia, jak i miejsce gdzie mogłybyśmy organizować ciekawe spotkania.
Wszystko oczywiście rozbija się o pieniądze, ale i na to znalazłyśmy radę.
Jeśli zacznie się coś ciekawego dziać w Krynkach to przyciągniemy chętnych z zewnątrz, tak jak zrobił to Alkierz z pobliskiego Supraśla, czy Kasia i Paweł, którzy prowadzą teatr w Stodole w Teremiskach.
Po części animacyjnej dziewczyny podzieliły się na dwie frakcje: te, które dzielnie na drutach wyrabiały pięty w swoich skarpetach, czy też robiły rękawiczki i te które na młynkach plotły długie plecionki,żeby potem zawiesić je na szyi jako naszyjnik.
Juli tak się spodobało, że siedząc cichutko w kąciku uplotła trzy sznurki, w których jak doniosła mama, następnego dnia poszła do szkoły.









wtorek, 2 października 2012

Malujemy, zdobimy jednym słowem decupage

Z  ćwiczenia, które na początku zajęć z decoupage poprowadziła Natalia  dużo dowiedziałyśmy się o sobie. 
Mała ramka, a w niej różne dla nas ważne przedmioty z naszych przepastnych torebek.
Ich dobór sporo o nas mówił i tak dla jednej ważna jest rodzina, inna znajduje się w nowej dla siebie sytuacji, kolejna... i i.td.
 Każdy obrazek miał swój tytuł. Niestety nie udało mi się zapamietać.Wybaczcie.
Dalej zdobiłyśmy różne przedmioty techniką decoupage i cracle pod bacznym okiem Dominiki
Wychodziło nam to różnie, nie wszystkie byłyśmy z naszych dzieł zadowolone, ale ile przy tym było radości ze spotkania to nasze.
Dołączają do nas nowe osoby, początkowo trochę speszone, ale po zajęciach rozluźnione i radosne. Wychodzą z obietnicą powrotu.
No i jeszcze trochę ogłoszeń parafialnych.
Warsztat jogi został odwołany, ale mimo to zapraszam do siebie wszystkie, które mimo to chcą trochę poćwiczyć. Proponuję sobotę lub niedzielę  dajcie znać, który dzien lepszy.Instruktorkę zastąpi nam kaseta, którą mam. Razem raźniej ćwiczyć.
Kolejne spotkanie 22 października, zamiast plecionek i szydełkowania będzie ceramika, żebyśmy zdążyły z prezentami na Święta.
















niedziela, 23 września 2012

Targ Kreatywności

Nie wszystkie wiedzą, że w czasie przerwy wakacyjnej udało nam się razem z Natalką Wenclik-Olszewską pozyskać pieniądze na nasze spotkania.
Napisany przez nas projekt wziął udział w konkursie " Seniorzy w akcji" prowadzonym przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych "ę" ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności .Znaczy to tyle,  że mamy pieniądze na nasze materiały i instruktorów prowadzących zajęcia.
Nasze spotkania rękodzielnicze wzbogaciły się dzięki Podlaskiemu  Stowarzyszeniu Axsi Mundi, który roztoczył nad nami parasol opiekuńczy o część animacyjną.Na ostatnim było dużo zabawy, potem milej było wycinać papierowe firanki























Następny raz spotykamy się 1 października i zajmować się będziemy decoupage.

piątek, 17 sierpnia 2012

Tańce w Kręgu

Niestety już się skończył tydzień z dziewczynami. Ćwiczyłyśmy razem, tańczyłyśmy, a przede wszystkim gadałyśmy. Dużo radości, która daje energię na później.
Dom mimo niedogodności zdał egzamin , organizacyjnie też nie było źle.

Fajne było spotkanie Dziewczyn ze starego kręgu i nowych znajomych z Łapicz.

piątek, 30 marca 2012

Pisanki,kraszanki ręcznie malowane no i glina

Program miałyśmy napięty. Do dawno zapowiadanych zajęć ceramicznych, nagła potrzeba serc dołożyła jeszcze malowanie pisanek.Większość lepiła misy, miseczki, a parę osób pod bacznym okiem Magdy poznawało technikę malowania pisanek woskiem. Nie jest to łatwe, wymaga wprawy i skupienia, ale pisanki  były śliczne.

 











Natalka z Olafem udzielali podstawowych wskazówke jak obchodzić się z gliną.Glina wymaga czasu.Po wypaleniu naszych prac po raz pierwszy spotkamy się jeszcze raz, aby nasze prace nabrały barwy czyli będziemy szkliwić i ponownie wypalać.Także na efekty musimy jeszcze poczekać.













środa, 1 lutego 2012

Decupage

Kolejne spotkanie,kolejna tematyka. Fajnie bo już widać, że każda znajduje coś dla siebie, swój własny sposób wyrazu.  Tym razem Bożena prowadziła zajęcia z decupagu. Niektóre w wielkim skupieniu ozdabiały swoje prace, inne pilnowały najmłodszych uczestników oddając się miłym pogaduszkom.Wymieniamy się doświadczeniami, przepisami, przez chwilę jesteśmy ze sobą i to jest miłe.Takie doświadczanie babskiej energii. Niekwestionowaną furorę na naszych spotkaniach robi pasztet z dyni Lili, dlatego podaję przepis:


PASZTET Z CUKINI / DYNI
1 duża cukinia / dynia
2 duże marchewki
2 średnie cebule
  Potarkować na dużych oczkach i odcisnąć
  Dodać:
20 dag potarkowanego sera żółtego
Szklanka kaszy manny (niepełna)
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
4 żółtka
Szklanka oleju
Vegeta do smaku
Pieprz ziołowy
Wyciśniętą całą główkę czosnku
  Wymieszać  i dodać:
Pianę z 4 białek
  Delikatnie wymieszać
Piec 1 godzinę 

Ponieważ ciągle mam kłopot z rozmieszczaniem zdjęć podaję linka, gdzie są umieszczone wszystkie zdjęcia.https://picasaweb.google.com/116971923238544767315/Decupage

piątek, 16 grudnia 2011

Targ Kreatywności

Kolejne spotkanie pogaduszkowo-robocze. Tym razem przygotowywałyśmy pod czujnym okiem Natalii obrazki z papieru czerpanego, robionego własnoręcznie.Zamieszania było co niemiara.
Widać,że takie spotkania są bardzo potrzebne. Działają relaksująco,a przy tym zawsze poznajemy coś nowego, jakąś nową technikę.Może zainspirowane same coś zaczniemy tworzyć.
Miło mieć taki kawałek babskiej przestrzeni dla siebie.Cieszyło również to,że tym razem z mamami przyszły córki.Spotkania zaczynają nabierać wymiar wielopokoleniowy i to jest cudne.Kolejne spotkanie odbędzie się u Edyty w Poczopku. Będziemy śpiewać kolędy.